„Gwiazdka z nieba” Katarzyna Michalak

Staram się nie skreślać autora nawet wtedy, gdy jakaś książka kompletnie mi nie odpowiada. Często zdarza mi się dać drugą, czasem nawet trzecią lub czwartą szansę. kiedy w moje ręce wpadła książka Katarzyny Michalak „Gwiazdka z nieba” postanowiłam własnie tak zrobić. mimo ogromnego rozczarowania powieścią tej autorki, która czytałam już jakiś czas temu. I mimo tego, że wtedy postanowiłam, że szkoda mi czasu na tego typu pozycje. No cóż… dałam się skusić pięknej okładce. Czy było warto?

Continue reading „„Gwiazdka z nieba” Katarzyna Michalak”

Z umiarem o minimalizmie – „Miej umiar” Natalii Knopek

Minimalizm już od jakiegoś czasu jest taką filozofią życiową, która do mnie przemawia. Daleka jestem jednak od wszelkich radykalizmów. Kompletnie nie trafiają do mnie idee ograniczania posiadanych ubrań czy przedmiotów do określonych liczb. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że aby móc powiedzieć o swoim życiu, że jest minimalistyczne muszę wprowadzić w nim jeszcze wiele zmian. Właśnie dlatego sięgnęłam po książkę „Miej umiar” Natalii Knopek.

Continue reading „Z umiarem o minimalizmie – „Miej umiar” Natalii Knopek”

Niepokojąca wizja przyszłości – kilka słów o serialu „Black mirror”

Nie jestem fanką seriali. Owszem, czasem zdarzy mi się wkręcić w jakiś, szczególnie udany, ale… raczej tego unikam. Powodów jest kilka, ale ten najważniejszy jest taki, że oglądanie seriali wymaga dużo czasu. Dla mnie to często czas stracony, więc albo wybieram takie propozycje, w których oglądanie wyrwanych z kontekstu odcinków (tak oglądam na przykład kolejne odcinki CSI czy Agentów NCIS) lub takie produkcje, które naprawdę warte są poświęcenia im czasu. Takim serialem okazało się „Czarne lustro” wyprodukowane przez Netflix.

Continue reading „Niepokojąca wizja przyszłości – kilka słów o serialu „Black mirror””

Wiosenne lektury – „Światło o Poranku” Krystyny Mirek

Kiedy tylko zobaczyłam okładkę tej książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać! Idealnie wiosenna, nastrajająca optymistycznie stwarza obietnicę przyjemnej, wiosennej lektury. A fakt, że „Światło o Poranku” Krystyny Mirek to kolejna część cyklu „Willa pod kasztanem” tylko sprawia, że ta książka prędzej czy później musiała wpaść mi w ręce! Czy było warto poświęcić jej czas? Czy kryjąca się za przepiękna okładką obietnica przyjemnej lektury się spełniła? Jeśli chcesz znać odpowiedzi na te pytania, przeczytaj dalej…

Continue reading „Wiosenne lektury – „Światło o Poranku” Krystyny Mirek”

Idealne książki na Dzień Matki

Zawsze powtarzam, że książki są idealnym prezentem. Wręczając je ofiarowujemy nie tylko materialny przedmiot, ale także cała gamę różnych emocji i przeżyć. Pewnie dlatego książki to ciągle najpopularniejsze prezenty wręczane z okazji Dnia Matki. Stajemy tu jednak przed problemem: jaką książkę wybrać. Zapraszam więc na moje krótkie zestawienie książek, które warto podarować swojej mamie.

Continue reading „Idealne książki na Dzień Matki”

Inspirujący poradnik: „Zaczynaj od DLACZEGO” – Simon Sinek

Jako instruktorkę harcerską, która zajmuje się kształceniem przyszłych liderów, szczególnie interesuje mnie tematyka związana z liderstwem właśnie. Chętnie sięgam po wszystkie pozycje, które nie tylko mogą mnie zainspirować i poszerzyć moją wiedzę. Z tego powodu od razu zainteresowała mnie książka Simona Sineka „Zaczynaj od Dlaczego” o wiele mówiącym podtytule: „Jak wielcy liderzy inspirują innych do działania”. Czy było warto poświęcić czas lekturze?

Continue reading „Inspirujący poradnik: „Zaczynaj od DLACZEGO” – Simon Sinek”

W życiu najważniejsze jest życie – „Pięć minut Raisy” Agaty Kołakowskiej

Pięć minut Raisy

Powieść zresztą bardzo ciekawą i niebanalną. Jej akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości, co pozwala autorce przemycić trochę jakże ważnych spostrzeżeń na temat współczesnego świata i tego, dokąd on zmierza. Przyznam szczerze, że dla mnie właśnie cała stworzona przez Kołakowską wizja świata, w jakim żyć będziemy za mniej więcej trzydzieści lat wydała się szczególnie ciekawa. Momentami nawet ciekawsza niż cała powieść. Sama fabuła zresztą też jakby trochę za bardzo rozbudowana. Obok wyżej wspomnianych głównych wątków pojawiają się też inne – ot choćby postać prezydenta, skądinąd bardzo ciekawy, a jednak trochę jakby niedopracowany, niedokończony. Cała ta powieść jest zresztą moim zdaniem taka porwana. Z jednej strony wciąga, z drugiej – porusza tak wiele spraw, że trudno skupić się na jednej. I choć ogromnym plusem jest to, że książka zmusza do zadania sobie pytań, bardzo ważnych zresztą – choćby i o to, co w życiu najważniejsze, nie mogę stwierdzić, że jest to pozycja obowiązkowa. Dobra do poczytania – fakt. Dość niebanalna, oryginalna – fakt. Ale czy jest prawdziwą rewelacją? Tego nie jestem pewna.

„Bo przecież każdy z nas ma swoje pięć minut. Dokładnie tyle trwa nasze życie. Jest jak mgnienie, ulotna chwila, której nie sposób pochwycić ani zatrzymać. Choć bywa trudne, czasem nawet kuriozalne, ale… jest tak poruszająco piękne!”

Mimo to kilka fragmentów tej powieści zostało ze mną na dłużej. Kilka cytatów wartych zapamiętania zanotowałam w swoim książkowym notesie. I nie żałuję, że poświęciłam czas tej powieści. Tym bardziej, że twórczość Agaty Kołakowskiej podoba mi się coraz bardziej. Nie zaliczam tej autorki do grona tych, po których książki sięgam w ciemno, ale na pewno do grona tych, których powieści lubię. Właśnie za niebanalność. Dlatego, jeśli masz ochotę na coś świeżego, ciekawego, a jednocześnie troszkę filozoficznego – polecam. Myślę, że nie będziesz żałować.

Tutaj znajdziesz listę pięciu autorek, po których powieści sięgam w ciemno.