Czy też jesteś pionkiem? – kilka refleksji po lekturze „Pionka” Kuźmińskich

Mam wrażenie, że temat śląskiego wampira zrobił się w ostatnim czasie popularnym motywem wielu książek. Być może dlatego, że człowiek, który swego czasu został skazany za wiele okrutnych zbrodni, a znany jako ów wampir, niedługo kończy swój wyrok i coraz częściej temat ten pojawia się w społecznych dyskusjach? A może dlatego, że ludzie coraz chętniej sięgają po książki, które szokują, po „krwiste historie”, jak to określiła jedna z moich znajomych? Może kryminały, te najbardziej klasyczne, w stylu Agathy Christie, już przestają wystarczać? Tłumaczyłoby to popularność mocnych kryminałów skandynawskich. I historii rodzimych, jeśli nie opartych na faktach to przynajmniej do tych faktów nawiązujących. Historii mrocznych, przerażających…

„Pionek” Małgorzaty i Michała Kuźmińskich jest książką, która rzuciła mi się w oczy jeszcze gdy pracowałam w księgarni. Już wtedy miałam okazję po nią sięgnąć. Przekonał mnie temat, miejsce akcji – znane mi przecież doskonale i fakt, że gatunkowo książkę tę określono jako kryminał antropologiczny. Połączenie jednego z moich ulubionych gatunków literackich z dziedziną nauki, która od dawna jest moją pasją wydało mi się niezwykle ciekawe. I jeszcze fakt, że cała historia dzieje się na Śląsku, także w moim rodzinnym mieście… Dopiero potem zorientowałam się, że „Pionek” to druga powieść cyklu stworzonego przez małżeństwo Kuźmińskich. Zaczęłam czytać po kolei, od „Ślebody” i… przekonałam się, że sięgając po powieści Kuźmińskich dostaję dokładnie to, czego się spodziewałam. Niemniej na możliwość przeczytania „Pionka” czekałam niecierpliwie…

Przeczytaj o moich wrażeniach po lekturze „Ślebody”.

Znani bohaterowie, nowe tło

„Pionek” to kolejna książka, w której spotykamy się z parą ciekawych bohaterów: Anką – doktor antropologii, która tym razem prowadzi gościnne wykłady na Politechnice Śląskiej w Gliwicach i Bastianem – teraz już dziennikarzem niezależnym, który próbuje utrzymać się z prowadzenia bloga. Ich drogi znów się krzyżują, gdy w Gliwicach dochodzi do śmierci studentki a w świadomości społecznej odżywa legenda śląskiego wampira. Bastian widzi w tym fakcie szansę na wypromowanie swojego bloga i powrót do dziennikarskiej czołówki. Tym bardziej, że niepokoje społeczne związane z rychłym końcem wyroku tytułowego Pionka, który został skazany za morderstwa przypisywane słynnemu wampirowi, są coraz bardziej wyraźne, a media podejmują dyskusję na temat tego, czy aktualnie obowiązujące prawo dobrze chroni bohaterów przed „bestiami’. Bastianowi udaje się nakłonić Ankę do pomocy i w rezultacie odbycia rozmowy z owym Pionkiem, aktualnie przebywającym w więzieniu. Dla pani doktor, która jest nieco rozczarowana swoim życiem jest to okazja nie tylko do zrobienia czegoś nieszablonowego, ale też swego rodzaju intelektualne wyzwanie, bo rozmowa z mordercą, który jest całkiem dobrym manipulatorem, okazuje się być trudniejsza, niż mogłoby się wydawać. A jednak już po pierwszym spotkaniu Ance coś się nie zgadza. Razem z Bastianem postanawiają drążyć temat. Ona – z powodu naukowej ciekawości, on powodowany etyką dziennikarską, która nakazuje zawsze docierać do prawdy.

Jak to wszystko łączy się z niedawnym morderstwem? I jaki ma wpływ na prywatne życie bohaterów? Nie zdradzę, by nie psuć Ci przyjemności czytania.

dobra-powiesc-kryminalna

Nostalgiczny obraz Śląska

Tak jak w przypadku „Ślebody” tak i tu na uwagę zasługuje nie tylko sama historia opowiedziana przez autorów, ale też jej tło. Tym razem wydarzenia dzieją się na Śląsku. Mamy tu Gliwice, Katowice, Zabrze, Bytom. Mamy krajobraz, w którym na plan pierwszy wysuwają się szyby opuszczonych lub podupadających kopalń. Mamy też specyficzny klimat, który trudno wyczuć człowiekowi z zewnątrz, a który ściśle związany jest z etosem górnika, tak jeszcze wyraźnym nawet pokolenie temu i ciągle żywym w tych typowych śląskich, górniczych rodzinach. I niemal czujemy tę śląską niepewność dotyczącą jutra. Niepewność, która związana jest nie tylko z utratą pracy przez głowę rodziny, ale też z koniecznością przedefiniowania całego sposobu życia, światopoglądu, utartych, kultywowanych od pokoleń schematów. Zaskoczyła mnie dokładność i pewna nostalgia, z jaką autorzy opisują śląską rzeczywistość, tak przecież znaną mi niemal z autopsji. Tak bardzo poruszył mnie opis śląskiej rodziny, który znam nie tylko z opowieści, ale i z obserwacji życia moich dziadków, gdzie każdy ma przypisane role: on górnik, głowa rodziny zarabiająca na żonę dzieci, człowiek, który z dumą nosi górniczy mundur a jednocześnie cieszy się szacunkiem, choćby z tego względu, że schodząc codziennie pod ziemię ryzykuje życiem. I ona – dbająca o dom, pilnująca, by zawsze był obiad, prawdziwy śląski, w niedzielę z kluskami i roladą, w tygodniu z karminadlem albo białą kiełbasą… Ale to ona rządzi w tej małej rodzinnej społeczności. To ona przetrzymuje pieniądze i decyduje o zakupach. I wymaga od dzieci szacunku wobec ojca – głowy i żywiciela rodziny.

Pionek, czyli coś więcej niż śląska historia kryminalna

Ale jest w tej książce coś jeszcze. Wielopłaszczyznowość, o której już pisałam w moich refleksjach dotyczących „Ślebody”. Bo nie tylko mamy w „Pionku” do czynienia z historią kryminalną, nie tylko dotykamy kwestii psychologii bohaterów, które nakazują nam zastanowić się nad własną koncepcją, ale mamy też bardzo wyraźne watki społeczne. Wspomniany etos górnika i sytuacja śląskiej rodziny to jedno. Jest jeszcze kwestia niesłusznych oskarżeń i manipulowania osobami i opinią publiczną w celu ochrony własnych interesów. Znów tytuł jest znamienny i wieloznaczny. Z jednej strony to nazwisko postaci, wokół której kreci się większość wydarzeń. Z drugiej strony to jednak metafora, która pokazuje, jak łatwo można stać się pionkiem w grze innych, mocniejszych, bogatszych, silniejszych, bardziej wpływowych. I znów: dotyczyć to może lokalnej polityki, ale też relacji damsko-męskich i praktyk seksualnych dość odważnych, o których też tu przeczytamy, choć pokazane są w sposób nienachalny, a mimo to dający do myślenia. Ale pionkiem można być też w swojej pracy, w rodzinie, gdzie wymaga się od Ciebie odgrywania konkretnej roli…

Czasem tego nie zauważamy. Czasem potrzeba odpowiedniej lektury, by uświadomić sobie, jak bardzo rzeczywistość wokół nas przypomina grę i jak mocno w niej tkwimy, trzymając się określonych zasad, bo przecież takie są reguły, bo pionek nawet na szachownicy porusza się tylko o jedno pole i nie ma większych możliwości. Ale warto pamiętać, że choćby w warcabach dotarcie do końca planszy sprawia, że nagle przeistacza się w królową, a to daje… nieograniczone możliwości. Więc może warto zaryzykować? Iść uparcie swoją drogą? Stać się taką królową… O tym, że czasem warto łamać schematy też jest ta książka, choć nie wyczytamy tego wprost, raczej między wierszami…

Zachęcam do lektury. Kuźmińscy znów stworzyli powieść wymykającą się gatunkowym schematom. Jest to co prawda kryminał, ale jakże inny od tych, które zazwyczaj mamy okazję czytać, jak bardzo wielowymiarowy i skłaniający do refleksji. Polecam tym, którzy nie mając zbyt dużo czasu na lekturę wybierają książki najbardziej wartościowe. Miłośnicy gatunku też nie będą zawiedzeni.

O tym, jak czytać najlepiej i dlaczego warto zwracać uwagę na odpowiedni dobór lektur pisałam w notce poświęconej filozofii slow reading.

Zachęcam też do przyjrzenia się swojemu życiu z boku. I odpowiedzeniu sobie, tak z ręką na sercu, kim jesteś na planszy życia: pionkiem czy królową. I czy w czyich barwach grasz. I jeszcze, czy taki układ na pewno Ci pasuje… Odpowiedzi mogą Cię zaskoczyć. Ale mogą też okazać się bardzo pouczające i mogą popchnąć Cię do zmian, które od dawna odkładałeś na później…

 

Reklamy

2 myśli w temacie “Czy też jesteś pionkiem? – kilka refleksji po lekturze „Pionka” Kuźmińskich

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s