Kilka czytelniczych faktów o mnie

Nie jestem fanką blogowych łańcuszków. A jednak… czasem miło, gdy ktoś Cię w takim nominuje, bo chce dowiedzieć się o Tobie czegoś więcej. Tym razem chętnie odpowiem na pytania, które zadała Sandra z bloga Rosa Czyta. Śledzę jej wpisy już od dłuższego czasu i choć nie zawsze nasz czytelniczy gust się pokrywa, to chętnie sięgam po książki, których ja sama nie czytałam, a które ona poleca. Poza tym łączy nas to, że obie lubimy powieści Cherezińskiej. Dziś więc mocno chilloutowa notka, w której odpowiem na pytania Sandry i zdradzę kilka czytelniczych faktów o mnie.

1. Czy kolekcjonujesz jakieś gadżety książkowe? Jakie i dlaczego?

Hmmm… nie jestem typem kolekcjonera. Kiedyś miałam taki czas, że chciałam mieć wszystkie pozycje danej serii wydawniczej, bo ładnie wyglądały na półce. Przeszło mi. Po pierwsze dlatego, że mocno ograniczam kupowanie książek, a po drugie – bo jeśli już jakieś kupuję, to raczej w formie elektronicznej. Za to bardzo lubię korzystać z biblioteki. A gadżety? Nigdy nie byłam fanką gadżetów. Jedyna okołoksiążkowa kolekcja, jaka obecnie znajduje się w moim domu to kolekcja zakładek. Liczy już ponad 200 egzemplarzy i cały czas się powiększa. Tyle, że ta kolekcja należy do mojego syna, który z każdej wyprawy mus przywieźć pocztówkę i właśnie zakładkę do książki.

2. Ulubiony autor – co Cię w nim oczarowało?

Już od dawna powtarzam, że moją ulubioną autorką jest Katarzyna Enerlich. Oczarowała mnie tym, że w swoich książkach zwraca uwagę na tę odrobinę magii, która pojawia się w naszym życiu, która jest w nim obecna. Poza tym dużo w jej powieściach jest Mazur, opowieści z tego zakątka Polski, który sama autorka kocha, choć czasem ta miłość wydaje się być trudna. Czytając jej książki mam ochotę pojechać na Mazury, ale nie tak, jak zwykle – żeby żeglować, lecz po to, by poznać folklor i historię mieszkańców tego regionu.

3. Najbardziej czarująca okładka

I znów przychodzą mi na myśl książki Enerlich. Okładki całego cyklu „Prowincja” były prześliczne. minimalistyczne i klimatyczne zarazem. Poza tym ostatnio wpadła mi w ręce także książka „Buntowniczka z pustyni”. Okładka mnie urzekła i przyznam, ze gdyby nie ona, pewno nie sięgnęłabym po tę powieść. Tymczasem okazała się ona całkiem przyjemną, lekką lekturą, więc nie żałuję.

najladniejsza-okladka-ksiazki

4. Baśń z dzieciństwa, którą pamiętasz do dzisiaj

O kurczę. Ciężka sprawa. Hmmm… chyba „Dziewczynka z zapałkami”. To taka smutna historia, o której długo myślałam. Nie wiem, czy fakt, że usłyszałam ją, gdy byłam dzieckiem w jakikolwiek sposób miał wpływ na mój sposób postrzegania świata, ale na pewno ta historia gdzieś tam we mnie wciąż siedzi…

5. Książka, która realnie zmieniła coś w Twoim życiu lub Twoim postrzeganiu świata?

To też trudna sprawa. Mam wrażenie, że zawsze, gdy potrzebuję tego rodzaju lektury, ona sama do mnie przychodzi. To tak, jak w przysłowiu o nauczycielu: „Gdy uczeń jest gotowy, znajduje się nauczyciel”. Mam wrażenie, ze te słowa doskonale można zastosować także do książek. Zawsze, kiedy czułam, że jestem na jakimś zakręcie, kiedy potrzebowałam inspiracji lub po prostu kopa w tyłek, żeby coś zrobić, pojawiała się książka. Ostatnio dużo dała mi lektura książeczki „1000 kropel” Małgorzaty Rosickiej. I znów – ta książka dosłownie przyszła do mnie w momencie, gdy jej potrzebowałam.

Przeczytaj więcej o książce Małgorzaty Rosickiej „1000 kropel”.

6. Dlaczego czytasz książki?

To pytanie jest chyba najprostsze i najtrudniejsze zarazem! Najwłaściwsza odpowiedź brzmi: bo lubię! Ale to przecież nie wyczerpuje tematu. Fakt, że czytanie mnie relaksuje także nie. Myślę, że czytam przede wszystkim dlatego, że dzięki lekturom mogę nie tylko poszerzać swoje horyzonty, ale też zmienić optykę, spojrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy. Książki zwracają uwagę na różne rzeczy, o których pewnie wiem, że są, ale którymi nigdy bym się nie zainteresowała, gdyby nie lektura. Czytanie uruchamia we mnie pewne pokłady wrażliwości, budzą różne emocje, które dużo mówią mi także o mnie samej.

dobry-kryminal-antropologiczny

7. Najlepiej wykreowany bohater wśród Twoich ostatnich lektur?

Anka z książek Kuźmińskich. To pani antropolog, która pomaga w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. A przy tym boryka się ze swoimi problemami osobistymi, z własnym strachem, brakiem akceptacji samej siebie, niskim poczuciem własnej wartości. Według mnie naprawdę genialnie stworzona postać . Wielowymiarowa, interesująca. Zachęcam zresztą do przeczytania książek Kuźmińskich i samodzielnego poznania Anki.

Przeczytaj recenzję książki „Pionek” Kuźmińskich.

8. Czy masz jakiś sposób na kaca czytelniczego?

Szczerze mówiąc – nie mam. Podobno działa tu zasada, że trzeba klinem. U mnie nie. Po prostu, gdy jakaś książka mocno mnie ruszy, muszę przetrawić, przemyśleć… U mnie więc najlepiej działa taki czytelniczy detoks. Choc raczej nie trwa on nigdy bardzo długo…

9. W jakiej atmosferze najbardziej lubisz czytać? (miejsce, dodatki)

Warunek konieczny – kawa! Staram się czasem zamienić ją na dobrą zieloną herbatę, ale musi być gorący napój. Poza tym więcej chyba nie ma znaczenia, bo uwielbiam czytać wszędzie – w domu (najlepiej w łóżku, fotelu lub wannie) i w kawiarni – to moje drugie ulubione miejsce. A poza tym czytam w pociągach, autobusach, samolotach, na lotnisku, na plaży, nad basenem po prostu – gdzie się da!

jak-czytam-ksiazki

10. Którego bohatera z książki wziąłbyś ze sobą w podróż w nieznane, ku przygodzie?

Kurczę, chyba nie ma takiego! Naprawdę! Mnóstwo jest postaci, które budzą moją sympatię i fascynację, ale… nikogo nie wzięłabym w podróż. Podróż jest dla mnie zawsze odkrywaniem czegoś nowego, doświadczeniem tak intymnym, że trudno jest mi dzielić je z kimkolwiek. Nawet w realnym świecie niewiele jest osób, z którymi chciałabym podróżować. Tym bardziej więc trudno znaleźć mi bohatera literackiego, z którym chciałabym dzielić swoje przygody. Chętniej za to bym się w trakcie takiej podróży spotkała z bohaterami niektórych powieści, ale w miejscach, w których oni żyją na co dzień… Tak. To byłoby najlepsze rozwiązanie! Zresztą każda lektura jest dla mnie podróżą, w której spotykam nowych bohaterów…

Hmmm… Teraz przyszedł ten czas, by zaproponować inny udział w zabawie i zadać swoje pytania. Dług zastanawiałam się, czy kogoś nominować. Zazwyczaj tego nie robię, ale… tym razem to zmienię. Zapraszam więc Archer z bloga Do ostatniej pestki trzeba mocno żyć, Viol z Poprawnej Optymistki i Igę oraz Kamilę, które prowadzą bloga Z naciskiem na szczęście. Odpowiedzcie proszę, jeśli macie ochotę, na swoich blogach na poniższe pytania z informacją (i linkiem zwrotnym), że pytania macie ode mnie! Oto one:

  1. Książka, która sprawiła, że polubiłam czytanie.
  2. Z którym ze swoich ulubionych autorów chciałabyś spotkać się w kawiarni?
  3. Książka tradycyjna, ebook czy audiobook – które wybierasz i dlaczego?
  4. Czy przywiązujesz się do książek i lubisz je mieć, czy raczej po przeczytaniu chętnie wymieniasz, oddajesz, by i inni mogli przeczytać?
  5. Czy masz jakiś system układania książek na regałach?
  6. Do którego działu w bibliotece lub księgarni kierujesz najpierw swoje kroki?
  7. Czy tworzysz listę przeczytanych książek?
  8. Czy książki kupujesz spontanicznie, czy to raczej przemyślany i zaplanowany zakup?
  9. Co sądzisz o czytelniczych wyzwaniach (np. przeczytam x książek w danym roku)?
  10. Jak ważne miejsce zajmuje czytanie w Twoim życiu?

Oczywiście do odpowiadania na te pytania zachęcam każdego. Możesz to zrobić u siebie na blogu lub w komentarzu. Chętnie dowiem się kilku książkowych faktów o Tobie!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s