Filmowe podsumowanie grudnia

Grudzień, choć mocno dał mi w kość w takim przyziemnym, bardzo życiowym sensie i po prostu mnie zmęczył, okazał się pod względem kultury wyjątkowo udany. Pewnie zawdzięczam to świętom i związanymi z nimi wolnymi dniami. Niemniej udało się dużo przeczytać i… dużo obejrzeć!

O tym, że w grudniu udało mi się przeczytać aż 11 książek już wiesz. Pisałam o tym w poprzednich dwóch notkach. Mało było w tym czytania świątecznego, lektur przeznaczonych do czytania pod choinką. A jednak miałam szczęście i trafiłam na bardzo dobre pozycje!

Sprawdź, jakie książki czytałam w drugiej połowie grudnia i która okazała się prawdziwą rewelacją!

Ale nie tylko pod względem czytelniczym grudzień okazał się miesiącem bardzo udanym. Także filmowo był to chyba najlepszy miesiąc poprzedniego roku. I nie chodzi jedynie o ilość obejrzanych filmów (7 w kinie i 1 serial), ale też o jakość tych obrazów. Zapraszam Cię więc na krótki filmowy przegląd grudnia.

„Na karuzeli życia” reż. Woody Allen

Tego filmu żaden kinomaniak nie mógł przegapić. Trzeba było pójść do kina choćby po to, by sprawdzić,w jakiej formie jest Woody Allen. I… chyba troszkę się rozczarować. Niestety zawsze jest tak, że filmy, zwłaszcza tworzone przez tak znanych i uznanych twórców, odczytujemy przez pryzmat ich poprzednich dzieł. Sama słysząc nazwisko Allena od razu mam przed oczami sceny z „Vicky Christina Barcelona”, który to film był według mnie arcydziełem, kipiącym emocjami. Tutaj tego zabrakło. I nawet nie chodzi o to, że nie ma emocji, bo one są. Tak samo, jak specyficzny i charakterystyczny dla Allena sposób obserwowania świata. A jednak… Brakowało mi „tego czegoś”. Wizyta w inie nie była zła, ale od zachwytów jestem daleka.

„Cicha noc” reż. Piotr Domalewski

Ten polski film to z kolei prawdziwa rewelacja. Moje osobiste filmowe odkrycie grudnia. Bez specjalnych efektów, bez jakiś wielkich fajerwerków. Za to z mnóstwem emocji i bardzo realistycznym obrazem tak zwanej Polski C. To film, który opowiada o problemach zwykłych ludzi, których życie przytłacza, którzy szukają dla siebie lepszego jutra i wciąż stają przed trudnymi wyborami: zarobić więcej, ale być daleko, być blisko, ale bez perspektyw? Ten film warto obejrzeć i… warto zadać sobie dokładnie te same pytania, co jego bohaterowie. Mocny, poruszający i skłaniający do refleksji.

Cicha-noc_plakat

„Star wars: Ostatni Jedi” reż. Rian Johnson

To niewątpliwie kasowy hit. Mam jednak wrażenie, że to już nie są te same „Gwiezdne wojny”, co kiedyś. Być może to kwestia zaawansowanych technologii, które sprawiają, że na plan pierwszy wysuwają się efekty specjalne (a jakby nie było w tym filmie również są imponujące). Bo jednak chcę wierzyć, że powodem nie jest przekonanie twórców, iż każdy kolejny obraz z serii „Star wars” i tak się sprzeda, więc po co myśleć nad ciekawą i bardziej skomplikowaną historią. Bo jednak historia opowiedziana w filmie mnie nie powaliła. Rozczarowała mnie postać Skywalkera i to, że opowiadana przez niego historia nie została wystarczająco zgłębiona, ale potraktowana trochę po macoszemu. Za to zachwyciły lodowe stworki i… pojawiający się w pewnym momencie mistrz Yoda (zresztą mój ulubiony bohater całej serii filmów). Czy czekam na kolejną część? Oczywiście. Jestem ciekawa dalszych losów i… światów, jakie zostaną w filmie przedstawionych. Ale to oczekiwanie nie wywołuje już tylu emocji dotyczących przyszłych losów bohaterów. To jednak już nie to samo, co kiedyś…

„Jumanji: Przygoda w dżungli” reż. Jake Kasdan

Właściwie mogłabym tu powtórzyć to, co chwilę temu napisałam o „Gwiezdnych wojnach”. Druga część „Jumanji” to film zupełnie inny niż ten, który pamiętam jeszcze z czasów szkolnych. Nie ma tu tego uczucia grozy, tajemnicy. Za to momentami była to niezła komedia. Naprawdę. Bawiliśmy się świetnie! Tak bardzo, że dziecko zdecydowało pójść na ten film jeszcze raz! Ale… znów film nie spełnił moich oczekiwań. Choć moja rodzina uważa, że był lepszy niż pierwsza część. Ja mam zupełnie inne zdanie. No ale to już każdy musi ocenić sam…

„Paddington 2” reż. Paul King

Fantastyczny film rodzinny. Momentami śmieszny, momentami wzruszający. To historia znanego już widzom z poprzedniej części sympatycznego misia, który mieszka w Londynie i który… tym razem zostaje wplątany w historię kryminalną. Ale urok osobisty włochatego bohatera sprawia, że nawet wśród prawdziwych przestępców potrafi znaleźć przyjaciół. Dużym plusem jest to, że film przyjemnie się ogląda. Warto. I z dziećmi, i samemu.

„Morderstwo w Orient Expressie” reż. Kenneth Branagh

Jako wielbicielka prozy Aghaty Christie tego filmu nie mogłam odpuścić. Co prawda trochę się obawiałam, czy kryminały Christie są dobrym materiałem dla współczesnego kina. W końcu nie ma w nich spektakularnych pościgów, nie wartkiej akcji i zaskakujących zwrotów. Okazało się, że nawet z takiego materiału da się stworzyć fantastyczny film. Rzeczywiście nie jest to sensacja, w której oczy nie nadążają za wyświetlanymi obrazami. Dla mnie to plus – oglądało się przyjemnie, tym bardziej, że pokazane krajobrazy mogły zachwycać. Mogę więc powiedzieć, że film jest dobry, wart obejrzenia. I że… z niecierpliwością czekam na kolejny, bo sądząc po zakończeniu możemy spodziewać się kontynuacji!

„Król rozrywki” reż. Mickael Gracey

Ten film oglądałam w Sylwestra. I… było to najlepsze podsumowanie roku. Dawno nie widziałam musicalu i tak ciekawego, wzruszającego i poruszającego, na dodatek zrealizowanego z prawdziwym rozmachem filmu! Co mnie w nim tak zachwyciło? Na pewno muzyka – aż chciało się wstać z kinowego fotela i tańczyć! Na pewno kreacje aktorskie i sam dobór aktorów. Na pewno scenografia i kostiumy. Ale przede wszystkim historia, która nie tylko przedstawia losy P.T. Barnuma, założyciela cyrku, ale przede wszystkim która mówi o tym, że nie należy się wstydzić tego, kim się jest. Nawet, jeśli jest się kimś innym niż wszyscy. Historia, która opowiada o tym, że każdy człowiek zasługuje na szacunek – niezależnie od tego, jak wygląda, ile ma pieniędzy, skąd pochodzi… Polecam. Naprawdę warto obejrzeć. A przy tym to idealny film do ogladania w czasie karnawału!

król rozrywki

„Wataha” sezon pierwszy i drugi

Serial, który wciągnął mnie tak, że obejrzałam oba sezony w ciągu jednego weekendu. Trzymająca w napięciu historia, tajemnica, której strzegą nie tyle ci źli, co ci jeszcze gorsi, bo grający na dwa fronty – ci , którzy powinni nas chronić, a zamiast tego dbają wyłącznie o swoje interesy. Poruszający obraz tego, w jaki sposób zwykli ludzie (a także zwykli funkcjonariusze policji, straży granicznej czy choćby prokuratury) są traktowani jak pionki na politycznej szachownicy. Poruszające, trochę przerażające. No i te Bieszczady, widziane zupełnie inaczej, bo nie jak mityczna oaza spokoju,ale jako arena ciągłej walki między dobrem a złem (a może między większym i mniejszym złem?). I miejsce naprawdę okrutnych zbrodni… Jeśli jeszcze nie miałeś okazji obejrzeć – koniecznie nadrób zaległości!

O tym samym pisze w swoich książkach Joakim Zandler – przeczytaj krótką opinię na temat powieści „Islamski łącznik”.

To już koniec mojego grudniowego oglądania. A jaki będzie styczeń? Mam nadzieję, że przynajmniej w części tak ciekawy. Mam na swojej liście kilka tytułów, które po prostu muszę zobaczyć, w tym między innymi filmy: „Pasażer”, „M jak morderca” „Syn królowej śniegu” i… „Fernando”! A może Ty też masz jakąś filmową propozycję? Koniecznie podziel się w komentarzu.

Reklamy

4 myśli w temacie “Filmowe podsumowanie grudnia

  1. Strach się przyznać, ale słyszałam o wszystkim o czym piszesz, a ie widziałam niczego 😉 Najbardziej kusi mnie Cicha Noc i mam nadzieję, że uda mi się ją obejrzeć jeszcze chociaż zimą, kiedy jako taki klimat świąt się utrzymuje 😉

    Polubienie

    1. Myślę, że do tego filmu klimat nie jest aż tak konieczny, chociaż pewno oglądanie w okresie okołoświątecznym może pogłębić refleksję…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s