„Duchowe życie zwierząt” Peter Wohleben – inne spojrzenie na naturę

Świat natury jest fascynujący! Nie mam co do tego jakichkolwiek wątpliwości. Jestem zdania, że wystarczy wyjść na ogródek, do parku lub pobliskiego lasu, by przekonać się o tym, że świat jest nie tylko piękny, ale także stworzony w sposób przemyślany. Taki, w którym każdy element ma swoje miejsce i wszystko, samo z siebie, działa w sposób wręcz idealny.

Z drugiej strony zdaję też sobie sprawę z faktu, że mimo tak wielkiego rozwoju nauki wciąż jeszcze niewiele wiemy o otaczającym nas świecie. Zmieniamy go, próbujemy nad nim zapanować, ale tak naprawdę nie do końca go znamy. Ba… jestem skłonna zaryzykować, że wciąż udało nam się poznać jego niewielki wycinek. Po lekturze książki Petera Wohllebena jestem tego niemal pewna!

Świat zwierząt okiem leśnika

Peter Wohlleben dał już się poznać jako specjalista, który od podszewki poznał życie lasu. Autor „Sekretnego życia drzew”, w którym szerokiej publiczności przedstawił w bardzo przystępny i interesujący sposób niezwykle ciekawe i zaskakujące informacje na temat drzew właśnie i świata roślin ogólnie, tym razem postanowił zadać sobie, i czytelnikowi, pytania o świat zwierząt. Jedno pytanie, mówiąc dokładniej. Mianowicie pytanie o uczucia zwierząt, o ich zdolności myślenia i… o ich duszę. Dokładnie tak! Wiem, że brzmi to zaskakująca, że u niektórych takie postawienie sprawy może budzić wręcz opór, a jednak Peter Wohlleben w książce „Duchowe życie zwierząt” mówi właśnie o tym.

„Szczęścia, radości można zaznawać bez głębokich rozważań. I to jest właśnie punkt kluczowy.”

Autor „Duchowego życia zwierząt”, powołując się na liczne badania naukowe oraz nawiązując do własnych obserwacji, a do ich prowadzenia jako leśnik ma wiele okazji, udowadnia, że zwierzęta nie są jedynie, jak wielu przyzwyczaiło się to postrzegać, bezrefleksyjnymi istotami, których zachowaniem rządzą jedynie odruchy i instynkty. W książce opisanych zostało wiele przykładów udowadniających, że zwierzęta odczuwają radość lub smutek, że potrafią być zazdrosne i okrutne albo wręcz przeciwnie – wykazują troskę i to nie tylko wobec przedstawicieli własnego gatunku. To wszystko sprawia, że po lekturze na świat zwierząt patrzy się zupełnie inaczej.

duchowe życie zwierząt peter wohlleben

Czy zwierzęta mają życie uczuciowe?

Co więcej, autor nie wartościuje. Nie uznaje, jak to większość ludzi ma w zwyczaju, wyższości jednych gatunków nad innymi. Nie mówi, że psy czy koty są bardziej inteligentne od mrówek lub kukułek, że większym uczuciem i zainteresowaniem powinniśmy obdarzać czworonożne ssaki niż na przykład ryby. Owszem, Wohlleben przyznaje, że wiele gatunków, szczególnie tych, które w rozumieniu człowieka nie są znaczące lub przydatne, nie zostało jeszcze w jakikolwiek sposób przebadanych i poza tym, że istnieją niewiele o nich wiemy. Niemiecki leśnik twierdzi jednak, że nie powinno być to powodem, byśmy traktowali je w jakikolwiek iny sposób. Stwierdza ponadto, że uświadomienie sobie, iż pies, jeleń lub koń mają prawo do jakiegokolwiek życia uczuciowego (a przyjęcie tego faktu przychodzi nam znacznie łatwiej, niż przyznanie, że taka sama sytuacja dotyczy ryb czy owadów) sprawia, że z większym szacunkiem patrzymy na wszystkie zwierzęta, doceniając je jako istoty żywe.

„Kto zrozumiał, że jelenie, dziki bądź kruki wiodą swoje własne, idealne życie i czerpią z niego mnóstwo radości, ten może zdoła okazać szacunek maleńkiemu ryjcowi”.

Oczywiście Peter Wohlleben pisząc książkę musiał zdawać sobie sprawę z faktu, że wielu ludzi jego tezy będzie krytykowało lub próbowało podważyć. Sam zresztą o tym pisze, wspominając, że dość niewygodne może być przyznanie tego, iż na przykład świnie są opiekuńczymi, czystymi i niezwykle inteligentnymi istotami, ponieważ to ich mięso jest jednym z najczęściej spożywanych, przynajmniej w naszym rejonie świata. Łatwiej jest godzić się na przemysłową hodowlę (nie czarujmy się – w dość złych warunkach) i masowy ubój istot, które uczuć nie mają, niż zwierząt myślących i czujących w podobny sposób, w jaki sami tego doświadczamy, prawda? Z drugiej strony Peter Wohlleben mówi też o tym, że człowiek również jest częścią świata przyrody, który nie tylko jest piękny, ale też stosunkowo brutalny. Zjadanie jednych gatunków przez inne w celu utrzymania się przy życiu i w dobrej kondycji nie jest więc czymś złym i ta zasada ma zastosowanie także w przypadku człowieka. Jednak pod warunkiem, że zwierzęta te nie są zabijane dla zabawy czy sportu. I że są traktowane z szacunkiem, na jaki zasługują.

Książka, która zmienia postrzeganie świata zwierząt

Po lekturze książki „Duchowe życie zwierząt” jestem przekonana, że może ona zmienić nasz sposób patrzenia na świat przyrody i przede wszystkim świat zwierząt. Dzięki niej być może inaczej spojrzymy nie tylko na własnego psa czy kota, ale także na osę, muchę czy wylegującego się przy drodze padalca. Być może nie każdy po jej lekturze zdecyduje się na rezygnację z jedzenia mięsa (zresztą Wohlleben wcale do tego nie namawia), ale zwróci uwagę, skąd to mięso pochodzi i jak traktowane było zwierzę, które dostarczyło posiłku. Bo tu wcale nie chodzi o nadmierną ochronę zwierząt, ale o poszanowanie ich uczuć i życia. I zrezygnowanie z przekonania, że człowiek jest w jakimś stopniu lepszy i ma prawo do decydowania o wszystkim, co ze światem zwierząt związane. Wielokrotnie, jako ludzie, zdążyliśmy już pokazać, że nasze decyzje są błędne, że poprzez zaspokajanie chwilowych potrzeb potrafimy w dłuższej perspektywie czasu doprowadzić do nieodwracalnych zniszczeń. Może więc czas skończyć z przekonaniem, że jesteśmy najlepsi i postrzeganiem otaczającego nas świata tylko z perspektywy przydatności naszym celom?

duchowe-zycie-zwerzat

Książka „Duchowe życie zwierząt” jest pozycją niezwykle ciekawą, choć nie brak jej także pewnych wad. Zbyt duża ilość bardzo różnych przykładów przywoływanych przez autora może być jedną z nich, choć równie dobrze może być uznana za zaletę. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie da się opisać całego świata zwierząt na kilkuset stronach, więc autor musiał ograniczyć swoje rozważania do opisu jedynie części swoich obserwacji. A fakt, iż właśnie na swoim doświadczeniu bazował jest już niewątpliwym plusem i sprawia, że książka jest bardzo wiarygodna. Moim zdaniem warto więc po nią sięgnąć. I warto podsunąć ją znajomym, dzieciom, rodzicom. Nie tylko przekazuje solidną dawkę interesujących informacji, ale także może sprawić, iż zaczniemy szanować otaczający nas świat przyrody. Chyba to jest najważniejsze!

Ilość stron: 255 (plus podziękowania i przypisy). Wydawnictwo Otwarte.

Wyzwania: Pod hasłem (na okładce znajduje się dodatkowy napis – „Autor światowego bestsellera „Sekretne życie drzew”)

Książkę kupisz w księgarni Tania Książka.

Reklamy

6 myśli w temacie “„Duchowe życie zwierząt” Peter Wohleben – inne spojrzenie na naturę

    1. A o drzewach czytałaś? też świetna! ja mam teraz z biblioteki kolejną o więziach natury… Zobaczymy, czy będzie równie dobra;)

      Polubienie

  1. Ja byłam zachwycona książka o drzewach. Jest po prostu świetna! Na każdej stronie miałam wielkie: wow! Duchowe życie zwierząt mnie tak nie zaciekawiło, chociaż również było bardzo interesujące. Teraz na półce czeka jeszcze trzecia część 😉 zobaczymy o czym napisze tym razem!

    Polubienie

    1. Mam dokładnie tak samo. Książka o drzewach podobała mi się bardziej. Chyba dlatego, że była bardziej zaskakująca. jednak co do zwierząt już wcześniej wiedziałam, ze przecież one maja emocje. Choć i tak uważam, że książka jest warta przeczytania.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s