Czytam z dzieckiem: „Kim był Isaac Newton?” Janet B. Pascal

Trudno jest zaspokoić ciekawość świata sześciolatka. Bo jak ja, nie ukrywajmy – typowa humanistka, mam wytłumaczyć mojemu dziecku zawiłości zjawisk fizycznych? I jeszcze opowiedzieć mu, w jaki sposób zostały odkryte zasady mechaniki czy grawitacji? A wierz mi, takie dziecko potrafi zaskoczyć pytaniem, którego nie powstydziłby nawet student politechniki! Od czego jednak mamy książki. Dzięki serii „Wielcy i sławni”, nie tylko potrafię udzielić dziecku satysfakcjonujących je i zrozumiałych dla niego odpowiedzi, ale sama też zdobywam wiedzę.

O tej serii pisałam już wcześniej. W końcu i ja, i moje dziecko, jesteśmy jej fanami. To seria pięknie wydanych książeczek, które opowiadają historie życia sławnych ludzi; artystów i naukowców. Na półce mamy wszystkie wydane do tej pory tomy, a biografia Isaaca newtona była ostatnią przez nas przeczytaną. Teraz nie pozostaje już nic innego, tylko czekać na kolejne pozycje. Na razie jednak kilka słów o książce poświęconej sławnemu fizykowi.

Przeczytaj o innej książce z serii „Wielcy i sławni”.

Wspaniały naukowiec, nieprzyjemny człowiek

Postać Isaaca Newtona kojarzy się przede wszystkim z odkryciem siły grawitacji i jabłkami spadającymi na głowę. Z tym jabłkiem to zresztą może być przesada, chociaż spadające z drzew owoce rzeczywiście zainspirowały słynnego naukowca do zadania sobie pytania o to, dlaczego tak się dzieje. Ale Isaac Newton zasłynął także jako człowiek, który zrewolucjonizował świat fizyki, podważając uznawane do tej pory za pewniki twierdzenia Arystotelesa, opisując trzy podstawowe zasady mechaniki czy wreszcie dokonując kolejnych odkryć dotyczących sił, jakie działają w Kosmosie. Chociaż jednak był wielkim naukowcem, był też… dość nieprzyjemnym człowiekiem. Uchodził za samotnika. Na dodatek był człowiekiem, który nie znosił krytyki i uważał, że zawsze ma rację. Nie miał wielu przyjaciół i całkowicie poświęcił się pracy naukowej. I choć po sobie pozostawił dorobek, który dla nauki ma ogromne znaczenie to… nie można powiedzieć, że był ideałem.

kim-byl-isaak-newton-ksiazka-dla-dzieci

Janet B. Pascal w swojej kierowanej do najmłodszych czytelników biografii autora przytacza koleje jego losów, ale też mówi wprost, że nie był człowiekiem, z którym można było się zaprzyjaźnić. Nieprzyjemny, zadufany w sobie, ze zbyt wygórowanym ego – taki obraz naukowca pojawia się na kartach książki „Kim był Isaac Newton?”. Myślę, że to dobrze, bo dzięki temu dzieci mogą przekonać się, że nie ma ideałów. Że nie należy bezkrytycznie chwalić ludzi i idealizować ich z powodu odkryć, których dokonują, choć te mogą być naprawdę niezwykłe! Człowiek przecież nie jest tylko swoją pracą czy dorobkiem naukowym, ale także posiada osobowość, prawda?

Edukacyjne walory i piękne wydanie

Niemniej książka jest naprawdę świetna. Napisana w sposób zrozumiały, a jednak tak, że potrafi zainteresować kilkulatka. Ważne jest też to, że przystępnie tłumaczy zawiłości zjawisk fizycznych i zawiera mnóstwo ciekawych informacji nie tylko o życiu Newtona, ale też o jego odkryciach. Myślę, że niejeden dorosły może na nieco ponad stu stronach tej lektury znaleźć kilka interesujących i nieznanych mu wcześniej informacji.

Dodatkowym atutem jest tutaj oczywiście wydanie: duża i przejrzysta czcionka, liczne ilustracje czy twarda okładka. Wszystko to sprawia, iż książkę z powodzeniem mogą czytać dzieci, które już rozpoczęły swoją samodzielną czytelniczą przygodę. Choć nie przeczę – czytanie tej książki z dzieckiem było dla mnie prawdziwą pouczającą przygodą!

Wydawnictwo Prószyński i S-ka. Ilość stron: 106 (plus bibliografia i kalendarium).

Wyzwania:
Dziecięce poczytania (bonusów brak)

Tę książkę, jak i pozostałe tomy serii można kupić w TEJ KSIĘGARNI.

Reklamy

2 myśli w temacie “Czytam z dzieckiem: „Kim był Isaac Newton?” Janet B. Pascal

  1. Z tej serii czytałyśmy książkę o Bobie Dylanie. Wspaniały pomysł na przybliżenie dziecku sylwetek znanych ludzi (rodzicom zresztą też). 🙂

    Polubienie

    1. Zgadzam się, choć ta o Bobie Dylanie podobała mi się najmniej… Ale może to kwestia tego, że jednak ta postać różni się od Newtona, Einsteina czy Skłodowskiej…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s