Czytam z dzieckiem: „Tajemnica klejnotu Nefertiti” Agnieszki Stelmaszyk (cykl „Kroniki Archeo”)

Wychowana na przygodach Pana Samochodzika oraz Tomka Wilmowskiego nie mogłam się doczekać, kiedy wraz z dzieckiem będę mogła sięgnąć po rewelacyjną, moim zdaniem, serię dla młodych czytelników, czyli „Kroniki Archeo”. W tych książkach podoba mi się wszystko: sposób wydania, pomysł na całą serię i poszczególne historie, sposób pisania i wreszcie to, że opowieści są uzupełniane porządną porcją ciekawych informacji historycznych.

Moje sześcioletnie dziecko jest ciekawe świata. Zdaję sobie sprawę, że książki z serii „Kroniki Archeo” przeznaczone są raczej dla nieco starszych odbiorców, jednak widzę, że mój syn z zainteresowaniem śledzi historię,a i mnóstwo informacji po prostu zostaje mu w głowie. Dlatego czytamy te książki razem. Co prawda czasem wymaga to ode mnie mnóstwa cierpliwości, bo muszę odpowiadać na wiele dodatkowych pytań. Dla mnie, jako kogoś, kogo historia fascynowała od zawsze, nie jest to jednak problemem. Co więcej – to naprawdę cieszy!

Przeczytaj o innej książce, która skradła serce mojego dziecka.

No dobra, idealnie byłoby, gdybyśmy mogli czytać te książki podczas wypraw w miejsca, które są w powieściach opisane. Zdaję jednak sobie sprawę z tego, że o ile w przypadku Grecji, Egiptu czy Wolina byłoby to proste, o tyle wyprawa do Ameryki Południowej czy Azji wymaga już większego wysiłku. Nie wykluczam, że kiedyś dotrzemy i tam, a „Kroniki Archeo” z pewnością będą doskonała inspiracją do zaplanowania takich podróży. Na razie jednak podróżujemy literacko – sięgając po kolejne tomy przygód piątki przyjaciół – młodych Ostrowskich i Gardnerów, ich rodziców, którzy są archeologami i panny Ofelii – niani, opiekunki, nauczycielki. Ta ostatnia to zresztą moja ulubiona (choć także mocno wkurzająca!) postać.

tajemnica-klejnotu-nefertiti-kroniki-archeo

Książki z cyklu czytamy po kolei. Zaczęliśmy od „Tajemnicy klejnotu Nefertiti”. Nie jest trudno domyślić się, że fabuła nawiązuje do kultury i historii Starożytnego Egiptu. Rodzice młodych bohaterów zostają wezwani do dawnego państwa faraonów, ponieważ dokonano tu kolejnego, niezwykle ciekawego odkrycia. Dzieci, niezwykle szczęśliwe, że mogą towarzyszyć swoim rodzicom, podczas wyprawy, jeszcze w Kairze, poznają pewną angielską damę, która zdradza im tajemnicę pewnego klejnotu. Od tego momentu młodzi odkrywcy próbują szukać skarbu na własną rękę. W tajemnicy. Tym bardziej, że okazuje się, iż nie są jedynymi, którym zależy na odkryciu legendarnego klejnotu należącego niegdyś do Nefertiti. Nie obywa się oczywiście bez zabawnych, ale i niebezpiecznych przygód. Na szczęście wszystko kończy się dobrze, nawet bardzo dobrze, bo przecież i wszyscy wychodzą cało z tarapatów, i odkryte zostają kolejne staroegipskie skarby…

Lektura tej książki to doskonała rozrywka. Nie tylko dla mojego dziecka, ale także dla mnie. Przyznam, że historia mnie wciągnęła, choć oczywiście jest być może troszkę naiwna, być może trochę uproszczona. Brakowało mi tutaj nawiązań do aktualnej kultury Egiptu, która była przedstawiona troszkę stereotypowo i raczej marginalnie. Zdaję sobie sprawę, iż wynika to z konieczności ograniczenia długości historii, ale nic nie poradzę na to, ze po prostu brakowało mi chociaż kilku zdań na ten temat. Watek starożytnego Egiptu został natomiast potraktowany bardzo ciekawie, wyczerpująco i przede wszystkim został umiejętnie wpleciony w cała opowiadaną historię. A ta z kolei jest dynamiczna i wciągająca. Na tyle, że od razu po skończeniu pierwszego tomu ma się ochotę sięgnąć po kolejny, by przenieść się w inne miejsce i poznać inną dawną kulturę…

tajemnica-klejnotu-nefertiti-recenzja

Przeczytaj o książce z innej serii, która oprócz rozrywki dostarcza także sporej dawki wiedzy.

Polecam te książkę i całą serię wszystkim dzieciom i ich rodzicom. To doskonale napisane powieści, którym nie brakuje walorów edukacyjnych. Nic więc dziwnego, że książki z cyklu „Kroniki Archeo”, choć wydane już jakiś czas temu (egzemplarz, który czytałam pochodzi z 2012 roku) wciąż cieszą się ogromną popularnością.

Wydawnictwo Zielona Sowa. Rok wydania: 2012. Ilość stron: 239.

Czytałam w ramach wyzwań:
Pod hasłem (10. Imię w tytule)
Dziecięce poczytania (bonusów brak)

Reklamy

2 myśli w temacie “Czytam z dzieckiem: „Tajemnica klejnotu Nefertiti” Agnieszki Stelmaszyk (cykl „Kroniki Archeo”)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s