Wracam do regularnego (książkowego) blogowania!

Przyznam szczerze – chciałam sobie odpuścić. Jakoś tak miałam wrażenie, że to moje książkowe blogowanie nie ma sensu. Być może dlatego, że moje przemyślenia o książkowej blogosferze są, jakie są (o tym będzie osobna notka). Pewnie wpływ na to miał także ogrom rzeczy, które musiałam ogarnąć, choć wcale tego nie chciałam. Postanowiłam jednak zwolnić, kilka rzeczy przeformułować i… wrócić do tego bloga! Ale trochę na innych zasadach…

Oczywiście blog będzie miał charakter bloga książkowego czy też czytelniczego, a co za tym idzie – jego główny element będą stanowić recenzje. nie narzucam sobie jednak czytania określonej liczby książek (i pisania określonej liczby postów o tych książkach). Chcę tutaj działać w zgodzie z filozofią slow reading. To oznacza też, iż notki mogą pojawiać się nieregularnie. tworzenie planów, narzucanie sobie publikacji w określone dni moim zdaniem się nie sprawdza. Przynajmniej nie w moim przypadku i nie na blogach książkowych, których istotą jest pisanie o przeczytanych książkach. A te, jak dobrze wiemy, czyta się raz dłużej, raz krócej, prawda?

Nie chcę jednak ograniczać się tylko do publikowania recenzji. Chciałabym, by ten blog stał się miejscem dyskusji o książkach i „książkowym lifestylu”. O czytelnictwie ogólnie i o konkretnych zjawiskach, jakie pojawiają się w świecie okołoksiążkowym. To obszar szeroki, wiele rzeczy wywołuje tu kontrowersje. Dlatego postanowiłam stworzyć sobie na blogu przestrzeń do tego rodzaju rozważań. Znajdziesz je w kategorii O książkach przy kawie. Ta kawa pojawia się nie bez powodu. To mój nieodłączny towarzysz (a może raczej towarzyszka?) czytania. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić innego zestawienia. Z kawą czyta się najlepiej!

edyta-siwetek-drzewa-szumiace-nadzieja

Mam też ochotę podzielić się z Tobą sposobem, w jaki poszczególne książki mnie zainspirowały. te inspiracje mogą być różne. Ot choćby spróbowanie nowych smaków (oj… powieści Agnieszki Krawczyk wiodą tu prym – dzięki nim delektuję się teraz herbatą rooibos przed snem i planuję wypad na foodtracki!). Inne książki motywują do odbycia podróży (dzięki „Ksiegobójcy” wpisałam Amsterdam na listę miejsc, które koniecznie chcę dowiedzieć, a powieści Katarzyny Enerlich zawsze sprawiają, że mam ochotę rzucić wszystko i… pojechać na Mazury). To może być także inspiracja do spróbowania nowej aktywności, zgłębienia jakiegoś tematu. Możliwości jest wiele i to jest w czytaniu piękne! Dlatego zapraszam Cię do lektury postów, które pojawiać się będą w kategorii Książkowe inspiracje. Może i Ciebie zainspirują?

Po chwili namysłu postanowiłam stworzyć też osobną kategorię poświęconą książkowym podróżom. Książkowym, czyli takim, które odbywam dzięki czytaniu. Chętnie poznaję nowe miejsca, nie do wszystkich jednak jestem w stanie dotrzeć sama. I choć część z nich z przyjemnością zobaczyłabym na własne oczy, odczuła na własnej skórze, na razie książki musza wystarczyć. A są one niewątpliwie skarbnicą wiedzy o opisywanych miejscach. I nie piszę tu tylko o reportażach, ale i książkach obyczajowych, o kryminałach i innych pozycjach, dzięki którym można poczuć klimat miasta, kraju, regionu. Zapraszam więc do zaglądania do kategorii Podróże książkowe, gdzie pojawiać się będą notki dotyczące własnie miejsc odwiedzonych dzięki książkom.

Chciałabym też, by od czasu do czasu pojawiły się tu informacje o różnych okołoksiążkowych wydarzeniach, akcjach. Tych dziejących się w realnym świecie i tych, które mają miejsce w sieci. Czuję też potrzebę podzielenia się z Tobą moimi książkowymi dylematami (Kupić kolejną, czy czytać z półki? A jeśli kupić to gdzie? I gdzie je później postawić? – znasz to, prawda?). Z tego powodu stworzyłam kategorię Życie książkoholika.

Czasem chciałabym Ci też opowiedzieć o czymś, co książką nie jest, ale nadal wpisuje się w szeroko rozumiany obszar kultury i… o moich pasjach! Dlatego powstała tez kategoria Nie tylko książki, w której będziesz mógł znaleźć recenzje filmów, wystaw, spektakli…

znów nadejdzie świt recenzja

Oczywiście podstawowym założeniem bloga jest to, że ewoluuje, dostosowując się do wymagań chwili, potrzeb czytelnika i przede wszystkim autora. W końcu każdy z nas się zmienia. Życie się toczy, nasze upodobania ulegają zmianom. Być może niedługo znów coś zmienię. Być może coś nowego się pojawi, coś zniknie. Chcę Cię jednak zaprosić do mojej książkowej podróży. DO dyskutowania w komentarzach lub na Facebooku, do śledzenia mojego książkowego Instagrama. To jak, przyłączysz się?

Reklamy

17 myśli w temacie “Wracam do regularnego (książkowego) blogowania!

  1. Meh, nie ma co się nigdy przejmować innymi blogami: gdybym ja to robiła, już dawno „wyleciałabym z branży” XD Nie dość, że często krytykuje lubiane w blogsferze dzieła to jeszcze po prostu nie lubię tak kochanych przez nią młodzieżówek, co czasem kończy się nieco zabawnymi reakcjami pod moimi postami XD

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s