Niestereotypowa opowieść o islamie – „Tłumaczka” Leili Abouleli

Islam stanowczo nie ma dziś dobrej prasy. To smutne, bo w tej religii mnóstwo jest piękna, delikatności i miłości. Trzeba ją tylko spróbować poznać, zrozumieć, dotrzeć do sedna. nie opierać swojej znajomości na medialnych doniesieniach, nie wyrabiać sobie opinii na podstawie zachowań (zgadzam się, często szokujących i drastycznych) zaledwie ułamka wiernych. Właśnie dlatego warto sięgnąć po książkę „Tłumaczka” Leili Abouleli. To przykład literatury, która pomaga odczarować islam…

Leila Aboulela od pewnego czasu jest jedną z moich ulubionych autorek. Książka „Minaret”, która miałam okazję czytać kilka miesięcy temu urzekła mnie nie tylko tematyką i sposobem potraktowania tematu,a le także pięknym, poetyckim językiem. Dlatego zdecydowałam się sięgnąć po kolejną dostępną w Polsce powieść autorki – „Tłumaczka”.

Kilka słów na temat powieści „Minaret” znajdziesz w tej notce.

Piękna historia dylematów dotykających wiary i miłości

Tym razem poznajemy Sammar. To młoda wdowa pochodząca z Sudanu, na stałe zaś mieszkająca w Szkocji. Tu pracuje na miejscowym uniwersytecie jako tłumaczka. tu także wciąż rozpamiętuje śmierć męża, która była w jej życiu wydarzeniem kluczowym i tragicznym. odejście Tariqa, który zginął niespodziewanie, w wypadku samochodowym, sprawiło, ze świat Sammar się zawalił a ona sama nie potrafi się w nim na nowo odnaleźć. jej syn na stałe mieszka u rodziny w Sudanie ona zaś prowadzi niezwykle monotonne życie w czterech surowych ścianach swojego niewielkiego mieszkania, dzieląc czas między samotnie spędzane wieczory, wykonywanie tłumaczeń arabsko-angielskich przede wszystkim dla swojego szefa Rae i spotkania z jedyną przyjaciółką. Ta sytuacja trwa jednak do czasu, gdy Sammar zaczyna zdawać sobie sprawę, że z Rae oprócz kontaktów zawodowych łączy ją coś więcej. Mężczyzna chyba też to czuje i pewnie wszystko szybko skończyłoby się przysłowiowym happy endem gdyby nie religia.

tłumaczka 2

Sammar jest muzułmanką. nie jest fanatyczką, nie jest nawet bardzo konserwatywna, ale traktuje religię jako ważną część swojego życia i swojej tożsamości. To zasady islamu, w myśl których muzułmance nie wolno poślubić nie-muzułmanina sprawiają, że Sammar staje przed trudnym wyborem: miłość i szczęście u boku ukochanego lub pozostanie wierną zasadom,w  które szczerze wierzy. Główna bohaterka jednak nie jest jedyną postacią, która przeżywa podobne dylematy. Cała sytuacja dotyczy także Rae – mężczyzny, który jest specjalistą w zakresie wiedzy o islamie, który doskonale zdążył poznać nie tylko treść koranu, ale także kontekst kulturowy religii i który czuje się najlepiej na Bliskim Wschodzie. A jednak ma za sobą także trudną, skomplikowaną przeszłość: dwa rozwody, miłosne rozczarowania. Sammar wydaje się być jego nadzieją na szczęście. Warunek jest jeden: musi wypowiedzieć szahadę, czyli muzułmańskie wyznanie wiary i tym samym stać się muzułmaninem. Tylko czy miłość jest dobrym powodem, by podejmować tak trudne, odpowiedzialne życiowe decyzje?

Poetycka powieść o islamie i jego pięknie

„Tłumaczka” nie jest powieścią długą. Nie mamy tu rozbudowanych narracji, wielu wątków. Dzięki temu można się skupić na tym, co najważniejsze, zwrócić uwagę nie na samą historię, ale na jej refleksyjną warstwę. Podczas lektury można zadać sobie pytania o to, co jest naprawdę ważne.

Na początku napisałam, że Leila Aboulela w swojej powieści odczarowuje islam. W poetycki sposób pokazuje jego piękno, choć wcale go nie idealizuje. Próżno też szukać na kartach tej książki szczegółowych informacji dotyczących religii, która obecnie jest jedną z najbardziej powszechnych na świecie. Aboulela wspomina tylko o niektórych aspektach: o obowiązku codziennej modlitwy, o ramadanowym poście. A jednak z tych okruchów wyłania się obraz islamu jako religii uniwersalnej, pięknej, w której centrum jest bezwarunkowe zaufanie Bogu.

Po tę książkę warto sięgnąć także z powodu pięknego, bardzo poetyckiego języka, którym została napisana. Leila Aboulela doskonale potrafi zbudować refleksyjny nastrój sprzyjający niespiesznej lekturze i delektowaniu się każdym słowem. Moim zdaniem to powieść, o której nie jest łatwo zapomnieć, powieść zachwycająca a jednocześnie prosta. Piękna po prostu…

Zgłaszam do wyzwania Grunt to okładka – jego majowo-czerwcowej edycji.

Reklamy

9 myśli w temacie “Niestereotypowa opowieść o islamie – „Tłumaczka” Leili Abouleli

  1. To budujące, że powstają książki, które zmieniają obraz islamu, który jest u nas tak bardzo negatywny – tak jak napisałaś, z powodu działań niedużej grupy osób.

    Polubienie

    1. Dokładnie tak… Dlatego własnie o takiej książce piszę. Choć przecież to akurat nie jest nowa pozycja. mnie jednak ujęła bardzo…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s