„Gwiazdka z nieba” Katarzyna Michalak

Staram się nie skreślać autora nawet wtedy, gdy jakaś książka kompletnie mi nie odpowiada. Często zdarza mi się dać drugą, czasem nawet trzecią lub czwartą szansę. kiedy w moje ręce wpadła książka Katarzyny Michalak „Gwiazdka z nieba” postanowiłam własnie tak zrobić. mimo ogromnego rozczarowania powieścią tej autorki, która czytałam już jakiś czas temu. I mimo tego, że wtedy postanowiłam, że szkoda mi czasu na tego typu pozycje. No cóż… dałam się skusić pięknej okładce. Czy było warto?

Książki Katarzyny Michalak są, moim zdaniem, bardzo nierówne. Autorka napisała już kilkadziesiąt powieści o tak zróżnicowanej tematyce i przynależności gatunkowej, że czasem trudno się w tym połapać. W jej dorobku znajdziemy zarówno fantastykę, jak i literaturę obyczajową, romansową, erotyki i powieści, które przynajmniej w założeniu miały być społecznie zaangażowanymi. Co więcej, Michalak wprowadza często wątki sensacyjne. Wychodzi z tego kompletny misz-masz. I niestety, nie jest to dla książek dobre.

Tym razem jest tak samo. „Gwiazdka z nieba” nie jest może najgorszą powieścią autorki. momentami czytało się tę historie bardzo przyjemnie, poczułam nawet trochę sympatii do bohaterów. Kiedy jednak już już powoli zaczynałam się przekonywać do tej powieści, pojawiał się fragment, który kompletnie zmieniał moje zdanie i sprawiał, że znów musiałam się zmuszać do czytania.

DSC_2649

Nie chcę, żebyś mnie źle zrozumiał. Sama fabuła jest całkiem nieźle pomyślana. Być może trochę schematyczna, ale też sięgając po książki Katarzyny Michalak nie należy się spodziewać wielkich literackich uniesień. To są książki do poczytania, których lektura ma zrelaksować, pozwolić odpocząć, oderwać się od codziennych problemów, może trochę wzruszyć. Może nawet zwrócić uwagę na jakiś poważniejszy problem, ale nie sądzę, by autorka miała ambicje tworzenia wielkich literackich arcydzieł – nie ten gatunek, nie ten styl, nie ta liga. w „gwiazdce z nieba” poznajemy młodego chłopaka, który w wyniku wypadku został kaleką. jego życie potoczyło się tak, że traci niemal wszystko i w rezultacie odnajduje swoją przystań (i nowych przyjaciół) w maleńkiej mazurskiej miejscowości. Ale i tu musi stawić czoła różnym przeciwnościom losu i odnaleźć się w zupełnie nieznanej mu dotąd rzeczywistości. Tym bardziej, że los szykuje dla niego kolejne niespodzianki…

Problem w tym, że choć Katarzyna Michalak napisała już dużo, jej warsztat pisarski wcale się nie poprawia. Dalej mamy momentami nielogiczne następstwo zdarzeń lub takie wręcz nachalnie rzucające się w oczy, nieprawdopodobne zbiegi okoliczności. To wszystko sprawia, że czytając powieści autorki mam wrażenie, że uważa ona swoich czytelników za niezbyt inteligentnych. W „Gwiazdce z nieba” nie ma co prawda merytorycznych rażących błędów, jak to niestety miało miejsce w innych książkach, ale i tak cała historia jest szyta grubymi nićmi. Być może nie przeszkadzałoby mi to tak bardzo, gdyby nie wrażenie, że niektóre fragmenty (tu przede wszystkim sceny erotyczne) zostały wciśnięte w fabułę na siłę. Tylko po to, żeby były. To zresztą przesądziło o tym, że nie sięgnę po kolejny tom.

Przeszkadzał mi też styl autorki. Wszystko napisane wprost, bez pozostawienia czytelnikowi miejsca na własne domysły. I te pytania retoryczne, domysły na końcu niemal każdego rozdziału. nie… stanowczo to nie dla mnie!

Powiem szczerze – dla mnie lektura tej książki była po prostu stratą czasu. I kolejnym dowodem na to, że nie zawsze warto dawać autorowi kolejną szansę. Podejrzewam, że Katarzyna Michalak długo takiej ode mnie dostanie…

A czytałam w ramach wyzwania Zatytułuj się u Ejotka.

 

Reklamy

8 myśli w temacie “„Gwiazdka z nieba” Katarzyna Michalak

    1. 😉 no raczej w sieci krążą niezbyt pochlebne opinie. tym bardziej dziwi fakt, że każda kolejna książka tej autorki to bestseller

      Polubienie

  1. Nie wiem po co czytac taki shit 😀 jest tyle lepszych ksiazek do czytania 🙂 ja to sie do dzis zastanawiam jakim cudem ta cala Kaska wydała jakakolwiek ksiazki. Chyba po znajomości…

    Polubienie

    1. Oj, mam podobne przemyślenia. nawet argumenty, że ona trafia do pewnej grupy odbiorców mnie nie przekonują. jest przecież tyle polskich autorek, które piszą w gruncie rzeczy w podobnych klimatach, a jednak… o niebo lepiej! Ale fakt jest taki, ze te książki naprawdę się sprzedają i to jest dla mnie ogromne zaskoczenie… A wiem nie ze statystyk, bo te zawsze można sfałszować, ale z doświadczenia pracy w księgarni… ;/

      Polubienie

  2. Książki Katarzyny Michalak są u mnie na czarnej liście. Nie mam zamiaru ich czytać, bo to po prostu strata czasu (przynajmniej dla mnie). Ta autorka potrafi w ciągu 12 miesięcy wydać od 3 do 5 książek, to jak można wymagać od nich czegokolwiek? Nie chce tym nikogo obrazić, ale to po prostu moje zdanie. Ale zgadzam się z tobą, okładka boska 😀
    Buziaki :**

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s