„Godzina duchów” R. Kosika – ta sama historia opowiedziana dwa razy

Książki Rafała Kosika czytam z dzieckiem. jest to dla nas nie tylko okazja do wspólnego spędzania czasu, ale także ogromna przyjemność. Bo powieści z serii „Amelia i Kuba” są niesamowicie zabawne. Często zdarza mi się podczas czytania wybuchnąć śmiechem, Młodemu zresztą też. I choć rozpoczęliśmy poznawanie przygód Kuby, Amelii i ich przyjaciół dość nietypowo, bo od drugiego tomu, sięgając później po piąty, w końcu przeczytaliśmy też pierwszy. A właściwie pierwsze, bo mówimy tu o dwóch książkach…

Eksperyment literacki Rafała Kosika od początku wydawał mi się interesujący. Zwłaszcza, że przeczytawszy inne książki z serii wiedziałam już, iż pod płaszczykiem ciekawych i zabawnych przygód bohaterów dostajemy, zarówno my – rodzice, jak i nasze pociechy, doskonałą lekcję na temat emocji młodych ludzi. Bo de facto to książki o emocjach właśnie. O niepewności, jak będzie w nowej szkole, o żalu, że w wyniku przeprowadzki trzeba pożegnać kolegów ze starego osiedla, o trudnościach w nawiązywaniu kontaktów i pierwszych zauroczeniach. Także o tym, że każdy z nas może różne sytuacje odczytywać w zupełnie inny sposób.

DSC_4182

Postaci w książce są zróżnicowane. Mamy Kubę – bardzo zaradnego chłopaka, który jednak nie jest w stanie zrozumieć dziewczyn, przynajmniej czasami, i który często daje się ponieść emocjom. Mamy Amelię – artystyczną, wrażliwą dusze, która jest do bólu stereotypową dziewczyną, wierzącą, że inni domyślą się, o co jej chodzi nawet, gdy obiektywnie rzecz biorąc zachowuje się kompletnie irracjonalnie (coś w stylu: podoba mi się ten chłopak, więc będę go ignorować). Jest Albert, dziesięciolatek z zespołem Aspergera – do bólu racjonalny, ale za to kompletnie nie rozumiejący stosunków międzyludzkich i ludzkich emocji. Wreszcie moja ulubienica – sześciolatka Mi – rezolutna, nieco szalona dziewczynka, która najczęściej wpada w tarapaty, potrafi być nieznośna, ale przy tym przezabawna. Są też inne postaci – Klementyna, taka typowa szkolna „gwiazdka”, Emil – nieco wycofany chłopak, który mieszka tylko z dziadkiem. No i cała gama ludzkich charakterów przedstawionych w postaciach mieszkańców osiedla, wokół którego kręci się cała akcja.

Wróćmy teraz do wspomnianego wyżej literackiego eksperymentu. Otóż pierwsza część przygód Amelii i Kuby została opisana w dwóch tomach. Ale nie jest tak, jak zwykle, bo drugi tom nie opisuje dalszych przygód przyjaciół, ale… opowiada tę samą historię, tyle że z punktu widzenia innego bohatera. W książce zatytułowanej „Amelia i Kuba” to Amelia, jej przeżycia, przemyślenia i emocje grają pierwsze skrzypce. W książce „Kuba i Amelia” z kolei na wszystkie wydarzenia patrzymy z punktu widzenia Kuby. Niby to samo, a jednak… wyraźnie widać różnicę. Moim zdaniem to świetny zabieg, bo pokazuje młodym czytelnikom, że niektóre sytuacje mogą być zupełnie inaczej oceniane przez różne osoby. Dzięki temu dzieciaki (książka zgodnie z rekomendacją autora przeznaczona jest dla dzieci w wieku od siedmiu do jedenastu lat) dowiadują się, że życie zawsze ma wiele odcieni i że tak wiele w naszym subiektywnym rozumieniu świata zależy od interpretacji.

DSC_4186

Ta prawda wcale nie jest prosta do przekazania młodym ludziom i do zrozumienia przez nich. Książki „Godzina duchów” mogą więc okazać się doskonała pomocą dla rodziców i wychowawców. Wystarczy tylko lekturę uzupełnić jeszcze rozmową i… powieści zyskują bardzo wychowawczy charakter! Ale wątków wychowawczych jest tu więcej – mamy tu na przykład opisane sytuacje, które mogą stać się doskonałym przyczynkiem do dyskusji o obrażaniu kogoś z powodu tego, że jest mniej zamożny. Ale też o tym, że czasem realizacja swoich pasji wiąże się z poświęceniem, ale jeśli wierzy się bardzo w to, co się robi, można osiągnąć duże sukcesy. I jeszcze o tym, że czasem zanim kogoś się oceni, warto go lepiej poznać.

Książki Kosika to naprawdę doskonałe lektury. I dla dzieci i dla rodziców, którzy dzięki nim mogą poznać trochę lepiej świat emocji młodych ludzi. Bo mimo, iż przygody przeżywane przez bohaterów czasem wydają się nieco fantastyczne, to ich problemy i emocje są bardzo realne. 

A eksperyment literacki? Czy był udany? Na pewno był ciekawy. Moim zdaniem też, jeśli tylko lektura została opatrzona odpowiednim komentarzem, przyniósł oczekiwany efekt. Ale… czy chciałabym, żeby wszystkie historie z serii o amelii i Kubie były dostępne w podwójnej wersji? Chyba niekoniecznie… Zresztą teraz, gdy bohaterowie się już znają i coraz lepiej rozumieją, nie ma takiej potrzeby.

Reklamy

6 myśli w temacie “„Godzina duchów” R. Kosika – ta sama historia opowiedziana dwa razy

  1. Powiem ci, że mnie – osobę, która już ma dziecięcy oraz nastoletni wiek za sobą – takie opisywanie (prawie) jednych i tych samych zdarzeń mogłoby lekko zirytować, chociaż dzięki temu byłoby możliwe poznać odczucia kierujące tą drugą osobą. Jednakże w przypadku młodszych czytelników taki zabieg jest doskonałym przedstawieniem tego, że nie każdy z nas myśli podobnie i kieruje się swoim tokiem rozumowania, co ujęłaś w zupełnie inne słowa. No i fakt – kiedy bohaterowie już się lepiej poznali (w tym czytelnicy też na tym zyskują), takie wrażenie „hej, ale to już było” jest już zbędne, także trzeba mieć nadzieję, że w tej sferze pan Kosik nie popełni gafy.
    Książeczki polecę moim siostrzeńcom. 😉

    Polubienie

    1. Gdyby to była książka adresowana do mnie byłoby mi nudno czytać drugi raz o tym samym. Ale moje dziecko było zachwycone. no i okazja do dyskusji na temat tego, że nie każdy myśli tak samo o tych samych sytuacjach się pojawiła. Dla dzieciaków – cała seria świetna!

      Polubienie

    1. Tak, w przypadku tej opowieści na pewno napisanie tej samej historii z dwóch różnych perspektyw jest całkiem ciekawym zabiegiem. No i muszę przyznać, ze jestem pod wrażeniem tego, ile autor wie, o sposobie postrzegania świata przez jedenastoletnie dziewczynki. 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s